Przemyślenia na temat sytuacji genetycznej rasy azawakh

Moderatorzy: Amal, Amal

Przemyślenia na temat sytuacji genetycznej rasy azawakh

Postprzez tulpar » wtorek, 18 sierpnia 2009, 00:23

Przemyślenia na temat sytuacji genetycznej rasy azawakh

dr wet. Gabriele Mei?en

streszczenie artykułu z Unsere Windhunde (Nasze Charty, oficjalne wydawnictwo Niemieckiego Klubu Hodowców Chartów i Miłośników Biegów Charcich) 11/2008

cel: Przedstawienie w skrócie historii rasy azawakh w Europie oraz ukazanie w tym kontekście, dlaczego jest rzeczą nieuniknioną i sensowną wprowadzenie do hodowli psów importowanych do Europy z krajów takich jak Mali, Niger oraz Burkina Faso.

Początki hodowli rasy w Europie zostały oparte o bardzo małą ilość psów. W latach sześćdziesiątych oraz siedemdziesiątych XX w. Francuzi powracający ze swoich kolonii ? z regionów pochodzenia azawakha, przywieźli ze sobą kilka takich psów. Niektóre z przywiezionych psów posłużyły do hodowli i stały się początkiem linii francuskiej. Von Parigi importował sukę TOBORO II i pozyskał od niej cztery mioty (między 1972 a 1978 r.) kryjąc ją czteroma różnymi psami: AIKAR, AOURAKH, ADIGNAZ oraz TARGOUI. W ten sposób dla większości psów we Francji jako baza hodowlana posłużyły psy, które były ze sobą w połowie rodzeństwem.

Z krycia TOBORO II x AIKAR narodził się pies Oueleda. Został on użyty do krycia suki TAHOURA importowanej przez Françoise Roussel. Z tego połączenia pies L'Azeraf był użyty także w niemieckiej hodowli. Z krycia TOBORO II x ADIGNAZ do dalszej hodowli użyto sukę TAKADAMAT, którą pokryto kolejnym importowanym psem. Z tego miotu pochodziła TIMGAD, którą można znaleźć niemal w każdym rodowodzie dziesiejszych azawakhów. Francuska linia oparta jest w związku z tym zaledwie na siedmiu importowanych zwierzętach.

Baza hodowlana linii, którą rozpoczęto w Jugosławii jest jeszcze węższa. Dr Pecar, który był dyplomatą w Mali otrzymał mniej więcej w tym samym czasie, psy z regionu Menaka w dolinie rzeki Azawakh. Były to LARA oraz GAO. Psy przywieziono do Jugosławi. W 1976 r. przywieziono jeszcze psa DARKOYE SIDI z prowincji Oudalan w Burkina Faso. Wszystkie te psy włączono do hodowli. Ostatni pies był bardzo mocny w budowie, prawdopodobnie dzisiaj nie zostałby użyty w hodowli ? być może podważano by nawet jego czystość rasową.
Właśnie te 3 psy stały się podstawą linii jugosłowiańskich, na podstawie której następnie zaczęto hodować psy w Szwajcarii, Niemczech, ówczesnej Czechosłowacji oraz w Polsce.

GAO zostł użyty w hodowli dziewięciokrotnie, przy czym siedmiokrotnie krył suki, które były jego bezpośrednimi potomkami. Darkoye krył aż ośmiokrotnie ? w Jugosławii, Czechosłowacji oraz w Niemczech, także suki pochodzące z linii jugosłowiańskiej, a więc suki bądź to z nim ściśle spokrewnione, bądź to będące jego potomkami.

Takie postępowanie wkrótce doprowadziło do ograniczenia materiału genetycznego rasy, a współczynnik inbredu osiągnął aż 40%.

Jedną z konsekwencji hodowli w ramach jugosłowiańskiej linii, z powodu wzrastającej homozygotyczności, było pojawienie się padaczki. Pojawiała się ona coraz częściej z pokolenia na pokolenie.

Wprawdzie w tak wąskich liniach, dzięki selekcji, można hodować psy o bardziej eleganckim i drobnym wyglądzie, ale takie naddanie typy doprowadza także do negatywnych skutków ? nadmiernie wąskie fronty, luźne stawy, stepowanie zamiast zamaszysty wykrok, zbyt krótkie i zbyt słabe żuchwy, wady zgryzu, zbyt mało widoczny dymorfizm płciowy u psów.

Po pewnym czasie, dzięki inicjatywie hodowców, zaczęto łączyć ze sobą dwie wspomniane izolowane linie europejskie. Dzięki temu obniżono współczynnik inbredu, ale współczynnik utraty przodków pozostał niezmieniony. Ten efekt trwał jednak krótko.

W latach osiemdziesiątych rodzina Coppé, hodowla Kel Tarbanassen z Francji, sprowadziła trzy psy z Mali ? TEKEWELT, EJEKER ORAZ C'BABASH. Początkowo hodowali jedynie w oparciu o te importowane psy, lecz później pozyskali do hodowli francuską sukę Cenerentola des Nomades Bleus. Psy wyhodowane w tej hodowli miały ogromny wpływ na całą europejską hodowlę, można je wyśledzić w wielu rodowodach.

Jeśli psy z hodowli Kel Tarbanassen dodać do tych importowanych psów z początku historii azawakhów w Europie otrzymujemy liczbę 13 psów z regionu pochodzenia. Należy zatem przyznać, że nie jest to grupa na tyle duża, by zapewnić podstawy do hodowli zdrowych zwierząt.

Gdyby nie było w ostatnich 20 latach nowych psów z kraju pochodzenia, nie można by hodować tej rasy w dobrym samopoczuciu. Wszystkie psy w Europie są bardzo ściśle ze sobą spokrewnione. To nie jest może widoczne w rodowodach dla osób, które mają mniejsze doświadczenie z rasą, jednak zaglądając głębiej w rodowody, można dostrzec, że wszystkie psy mają tych samych przodków. Ta sytuacje jest na szczęście ostatnimi czasy nieco poluzowywana przez pojedyncze importowane psy.

Różnorodność genetyczna azawakha została jednak ograniczona poprzez całkiem nieprzemyślane krycia. Stało się tak przez użycie do krycia wyjątkowo popularnych, typowych psów, o dużej ilości tytułów od połowy lat dziewięćdzisiątych. - Kel Tarbanassen Firhoun krył 12 razy, Gefell de Garde Epee i jego brat Graboun po 10 razy. W ten sposób te trzy psy odcisnęły piętno na europejskiej hodowli rasy, przy okazji przyczyniając się w zakresie genetyki do efektu wąskiego gardła. Wystarczy sobie wyobrazić, jak mało miotów azawakhów rodzi się w Europie, ojcem wielu z nich jest ten sam pies, a matkami suki, które albo są swoimi siostrami, albo są ze sobą blisko spokrewnione.

Zatem wprowadzenie psów importowanych do hodowli pozwoli zapewnić rasie szerszą bazę genetyczną i jej dalsze trwanie.

Od początku lat dziewięćdziesiątych XX w. zaczęto w Niemczech oraz we Francji hodować z użyciem psów importowanych. Francuzi szybko uznali psy z takich miotów nie za konkurencję, ale za szansę na rozszerzenie puli genetycznej. We Francji, w przeciwieństwie do Niemiec, związek kynologiczny dopuszcza do kryć suk importowanych psami importowanymi, czego przykładem jest miot U w hodowli Garde Epee. Kolejne takie mioty są zaplanowane.

Wprawdzie można dyskutować o jakości psów importowanych. Czasem zdarza się, że psy z Europy już odbiegły od tych przywiezionych z Afryki, ale czy te europejskie zawsze są doskonałe?

W tym miejscu pozostaje się rozprawić z legendą stworzenia rasy. W opowieściach mówi się, że znaleziona szlachetnego azawakha, który towarzyszył niebieskiemu jeźdźcowi w dolinie rzeki Azawakh. Przywieziono tego psa do Europy i w ten sposób rozpoczęła się hodowla tych szlachetnych psów. Tymczasem tysiące zdjęć wykonanych podczas ekspedycji ABIS zaprzeczają tej legendzie a nawet ją odkłamują. Można ją umieścić spokojnie w królestwie mitów.

Z pewnością wśród pierwszych importowanych psów były psy szlachetne, jak i są one dzisiaj. Jednak były także psy o mniej eleganckim wyglądzie ? tak, jak te psy, które trafiły do Jugosławi. W związku z tym nie należy ich uważać za mniej typowe, albo mniej szlachetne. Patrząc na rasę perspektywicznie, użycie tych psów w hodowli opłaca się i jest nie do uniknięcia.
Avatar użytkownika
tulpar
Administrator
 
Posty: 2584
Dołączył(a): sobota, 9 lutego 2008, 21:05

Re: Przemyślenia na temat sytuacji genetycznej rasy azawakh

Postprzez tulpar » wtorek, 18 sierpnia 2009, 09:18

dalszy ciąg streszczenia

Psy importowane do Europy mogą odnosić sukcesy zarówno na wystawach, jak i w sporcie charcim. Mali, pies importowany w 1982 r. przez Rudolfa Castera został w 1984 r. championem Niemiec. Yaris ? pies importowany z Nigeru przez Ursulę oraz Reinharda Arnoldów był championem Niemiec oraz zwyciezcą landu Północna Nadrenia-Westfalia w 1986 i 1987 r. Dobrze biegł na torze i otrzymał świadectwo użytkowości. Również suka importowana z Mali przez p. Arnoldów w 1986 r. o imieniu Dazol in Chenan została championką Niemiec, wygrała międzynarodowe Derby w 1988 r. oraz została zwyciężczynią na krótkim torze w 1991 r., także otrzymała certyfikat użytkowości. Akchi, importowana w 1986 r. z Mali przez Elisabeth Eiles oraz Hansa-Jürgena Strassnera zdobyła tytył championa Niemiec. Pies Aikar Azol Elkor, importowany przez tych samych właścicieli w 1987 r. został championem Niemiec i Austrii. Także importowana w 1989 r. suka Salome zdobyła tytuły championa niemieckiego związku kynologicznego oraz niemieckiego klubu charta, wygrała także kilka zwycięstw landu. Jest suką założycielką hodowli Kel Tin-Hinan.
Suka Ch. Taikoussou ag Intangoum przywieziona do Europy z ekspedycji ABIS w 1993 r., startując w klasie weteranów w 2003 r. otrzymała tytuł zwycięcy dorocznej wystawy azawakha, stając w porównaniu z pięnymi sukami, które niejednokrotnie wygrywały w dużych stawkach.Na tej wystawie łącznie zgłoszonych było 40 suk. Ponadto wspomniana suka byłą championką Niemiec (klubu oraz związku) oraz zwyciężczynią Bawarii w 1995 r.. Suka Taytok importowana w 2000 r., która trzykrotnie weszła do hodowli, ma tytuł championa piękna i użytkowości.

Jeśli chodzi o sprot, to wyjątkowe zalety wykazał pies Azabor, importowany dzięki wyprawie ABIS w 1995 r. Z 12 biegów wygrał 9, dwukrotnie zdobył tytuł zwycięzcy kraju Berlin-Brandenburgia oraz przebiegł 480 m w sensacyjnie krótkim czasie 33,70 sec. Jest ojcem miotu C w hodowli Agg Amaias. Pies Tigidit, importowany przez Alberto Rossiego w 1997 r. wszedł do hodowli trzykrotnie, jest zwycięzcą europejskich mistorzostw w coursingu z 2002 r. Alberto Rossi nazwał swoją hodowlę imieniem tego tak mu bliskiego psa.

Wprowadzanie nowych importowanych egzemplarzy do hodowli jest koniecznością z punktu widzenia dzisiejszej wiedzy. Bez tego rasa nie będzie stała ?na zdrowych łapach?. Dzisiejszy wzorzec FCI, choć ogranicza możliwości umaszczeń, pozwala na wiele interpretacji hodowlanych. Mimo różnych opinii miłośników i hodowców, jest miejsca na to, by psy w różnym typie istaniały obok siebie, bo to da szansę rasie. Hodowanie to myślenie kategoriami pokoleń. Jeśli większość hodowli w Niemczech/w Europie będzie gotowa, by do swoich programów hodowlanych włączyć psy importowane, co jeśli nawet nie będzie popierane, to chociaż nie blokowane, rasa otrzyma szansę na długie lata.

Proszę, by nie kopiować streszczenia artykułu ani w całości, ani w części.
Avatar użytkownika
tulpar
Administrator
 
Posty: 2584
Dołączył(a): sobota, 9 lutego 2008, 21:05

Re: Przemyślenia na temat sytuacji genetycznej rasy azawakh

Postprzez tulpar » wtorek, 18 sierpnia 2009, 09:29

Gabriele Mei?en jest doktorem weterynarii, prowadzi swoją własną niedużą klinikę w okolicach Monachium. Prowadzi także hodowlę Tombouktou's Azawakh, z której pochodzi kilka azawakhów znajdujących się w Polsce.

G. Mei?en jest zaangażowana w działalność ABIS - organizacji przywożącej z Afryki psy do hodowli w Europie. Sama z resztą brała udział w takiej ekspedycji. Część swoich tekstów umieściła na stronie hodowli.

http://www.tombouktous-azawakhs.de/
Avatar użytkownika
tulpar
Administrator
 
Posty: 2584
Dołączył(a): sobota, 9 lutego 2008, 21:05

Re: Przemyślenia na temat sytuacji genetycznej rasy azawakh

Postprzez ARCTURUS » środa, 19 sierpnia 2009, 14:48

Sama prawda i dotyczy każdej małej czy odtwarzanej populacji psów . Szkoda tylko ,że tak niewielu ją rozumie .
Avatar użytkownika
ARCTURUS
 
Posty: 392
Dołączył(a): niedziela, 25 maja 2008, 13:57
Lokalizacja: Grochowice

Re: Przemyślenia na temat sytuacji genetycznej rasy azawakh

Postprzez tulpar » środa, 19 sierpnia 2009, 21:41

Komentarz do artykułu ? dr Hellmuth Wachtel

[umieszczony w tym samym czasopiśmie, jako kontynuacja artykułu wyżej streszczonego]

Kiedy rasa znana lokalnie zostaje importowana do Europy i tutaj hodowana pojawiają się typowe problemy genetyczne. Jeśli populacja nie powiększa się wystarczająco szybko, z powodu dryftu genetycznego wzrasta współczynnik pokrewieństwa. Ponadto dochodzi typowa polityka hodowlana: do hodowli wchodzą pojedyncze psy oraz suki o podkreślonych cechach rasy. W ten sposób to właśnie psy mogą w krótki sposób wpłynąć na rasę.

Jeśli w kolejnych pokoleniach potomstwo popularnych psów zostanie ze sobą sparowane, wówczas ewentualne wadliwe geny psów stają się bardziej powszechne w rasie, co może spowodować predyspozycję rasy do określonych chorób. W każdej rasie jest tendencja do wzmacniania typu, a żeby go otrzymać stosuje się inbred. Po krótkim czasie w kraju, do którego rasa trafiła, następuje zmiana typu i pojawia się niebezpieczeństwo, że psy importowane z kraju pochodzenia są nieakceptowane oraz nie mają większych szans wystawowych. Stało się tak właśnie z basenji importowanymi do USA, co było konieczne, gdyż populacja eksportowana zaczęła przejawiać choroby wrodzone. Takie postępowanie genetyczne utrudnia oczywiście zachowanie genetycznej różnorodności. Należy zatem znaleźć złoty środek pomiędzy celami ? hodowaniem jednolitej populacji o wyraźonych cechach rasowych oraz genetycznym zdrowiem populacji. Choć gdy się rozejrzeć wynika, że wielu hodowców stara się możliwie jak najbardziej podkreślać cechy wyróżniającę jedną rasę od wszelkich pozostałych, czasem posuwając się do okrucieństw w hodowli. Ważne jest także, by ograniczyć ilość kryć jednym psem. W przeciwnym razie wartość importowanych psów z kraju pochodzenia łatwo zaprzepaszczana, gdyż często kryjący pies wpływa na populację w sposób decydujący. Jest to szczególnie istotna sprawa, ponieważ pieniądze za krycie są jednym z niewielu dochodów w hodowli psów. Zatem poszukiwany hest idealizm!

Ogromne znaczenie w hodowli azawakhów jest utrzymywanie funkcjonalności. Wprawdzie w naszych warunkach nie jest możliwe, by z nimi polować, to jednak udział w coursingach, wyścigach pozwala na utrzymanie witalnych genów u psów. To przeciwdziała depresji hodowlanej.

Genetyczna sytuacja azawakhów powinna być poddana badaniom naukowym. Jest prawdopodobne, że w krajach pochodzenia tej rasy wraz z rozwojem społeczeństwa, sytuacja rasy, jeszcze bardziej się pogorszy. Zatem znajomość genetyki psów w Europie może być konieczna. Po ocenie średniego inbredu w rasie, można by określić heterogenię, a to z kolei pozwoliło by na optymalne dobieranie partnerów z punktu widzenia dobra populacji.
Avatar użytkownika
tulpar
Administrator
 
Posty: 2584
Dołączył(a): sobota, 9 lutego 2008, 21:05

Re: Przemyślenia na temat sytuacji genetycznej rasy azawakh

Postprzez viola » środa, 19 sierpnia 2009, 22:18

Tulpar, dzieki za tłumaczenie ! Ciekawy artykuł, bardzo przystępnie napisany.
viola
 
Posty: 213
Dołączył(a): poniedziałek, 26 maja 2008, 22:46

Re: Przemyślenia na temat sytuacji genetycznej rasy azawakh

Postprzez sigryda » czwartek, 20 sierpnia 2009, 00:57

Nic dodac, nic ujac.
Wszystkie problemy ras rzadkich (ale tez i niekonieczie rzadkich) wypunktowane i przyswajalnie napisane.
Komentarz do artykulu - swietny!

Potrzeba tylko przemyslenia, checi zrozumienia i podjecia odpowiednich dzialan ze strony hodowcow i wielbcieli danej rasy.

Tulpar - dzieki za streszczenie!
"Hominis est errare, insipientis in errore perseverare"
sigryda
 
Posty: 785
Dołączył(a): wtorek, 27 maja 2008, 02:25

Re: Przemyślenia na temat sytuacji genetycznej rasy azawakh

Postprzez balthus » czwartek, 20 sierpnia 2009, 13:28

Przemyślenia nader ciekawe.

W moim odczuciu rozważań tych nie należy redukować li tylko do problemu azawakha. Samego azawakha widzę tutaj jako przykład znacznie szerszego problemu, który pojawia się w w bardzo wielu rasach.
balthus
 
Posty: 39
Dołączył(a): wtorek, 27 maja 2008, 21:49

Re: Przemyślenia na temat sytuacji genetycznej rasy azawakh

Postprzez tulpar » wtorek, 8 września 2009, 07:48

Na jednym z niemieckich forum poruszyłem ten temat, ale w kontekście chartów polskich. To znaczy: pomyślałem, że warto zachęcić właścicieli cp z Niemiec do przeniesienia powyższych przemyśleń na politykę hodowlaną naszej rasy narodowej. Przecież granice już nas nie specjalnie dzielą, a jeśli chodzi o genetykę chartów polskich - to tymbardziej nie.

Do rozmowy włączyła się pani, która jest znanym hodowcą azawakhów w Niemczech oraz członkiem komisji hodowlanej tej rasy. Poruszyła kilka ciekawych kwestii, które warto powtórzyć. Być może przydadzą się właścicielom azawakhów w PL.

- Jeśli populacja jest mała, to należy hodować za pomocą tego, co jest dostępne. Ze względu na to, należy unikać utraty genów tak bardzo, jak tylko jest to możliwe. Należy korzystać ze wszystkich osobników, nie zważając, czy są bardzo poprawne, o ile nie są wyjątkowo wadliwe albo nie są chore. Nie można sobie pozwolić na selekcję jedynie na cechy zewnętrzne.
- W rasie azawakh 95% przedstawicieli rasy ma w rodowodzie 3 samce, a jeśli nie te samce, to ich rodzeństwo, co niewiele zmienia. Inbred na te psy wciąż się zwiększa, mimo świadomego użycia psów z importu.
- Ilość kryć konkretnego psa powinna zależeć od dostępnych suk. Większość hodowców azawakhów stara się, by samiec krył najwyżej trzy razy i - jeśli to jest możliwe - by krył suki jak najmniej ze sobą spokrewnione. Pies importowany o imieniu Biyanou, którego historia jest opisana w zeszycie tematycznym poświęconemu rasie azawakh, został użyty w hodowli czterokrotnie, raz w Niemczech, dwukrotnie we Francji i raz w Czechach. Krył suki o całkowcie różnym pochodzeniu oraz bez względu na ich "sukcesy".
Avatar użytkownika
tulpar
Administrator
 
Posty: 2584
Dołączył(a): sobota, 9 lutego 2008, 21:05

Re: Przemyślenia na temat sytuacji genetycznej rasy azawakh

Postprzez tulpar » czwartek, 17 września 2009, 20:31

Autorka artykułu na stronie internetowej swojej hodowli "wywiesiła" pełen tekst ze zdjęciami:

http://www.tombouktous-azawakhs.de/gpa2.html
Avatar użytkownika
tulpar
Administrator
 
Posty: 2584
Dołączył(a): sobota, 9 lutego 2008, 21:05


Powrót do Azawakh

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron