Agresja whippeta do innych psów.

Moderatorzy: Ann, ARCTURUS, Ann, ARCTURUS

Re: Agresja whippeta do innych psów.

Postprzez Czarodziej » poniedziałek, 8 września 2008, 00:19

Co do chartów ? w telegraficznym skrócie, są to psy niezależne i niepodatne na tresurę, nieotwarte na pieszczoty i nie wykazujące dużehj potrzeby kontkatu z człowiekiem

podatne jesli w jego mniemaniu mu sie to oplaca czyli motywacja, jak to nieotwarte na pieszczoty? do wlasciciela? i ciagle szukaja owego kontaktu z wlascicielelem. nie powiem, ale whippety są raczej mniej charakterne niz cp i tym bardziej tego kontaktu potrzebują
Czarodziej
 
Posty: 15
Dołączył(a): czwartek, 5 czerwca 2008, 17:48

Re: Agresja whippeta do innych psów.

Postprzez Surykatka » poniedziałek, 8 września 2008, 16:28

Czarodziej napisał(a):Co do chartów ? w telegraficznym skrócie, są to psy niezależne i niepodatne na tresurę, nieotwarte na pieszczoty i nie wykazujące dużehj potrzeby kontkatu z człowiekiem

podatne jesli w jego mniemaniu mu sie to oplaca czyli motywacja, jak to nieotwarte na pieszczoty? do wlasciciela? i ciagle szukaja owego kontaktu z wlascicielelem. nie powiem, ale whippety są raczej mniej charakterne niz cp i tym bardziej tego kontaktu potrzebują


Chodzi mi o to, że Borys przejawia ochote na pieszczoty tylko i wyłącznie wtedy, kiedy to on chę być głaskany czy przytulany. Kiedy ja lub ktoś inny z rodziny sam z siebie podejdzie z takim zamiarem, wycofuję się, unika rąk i idzie tam, gdzie chcę. Nie mówię, że jest "wyprany" z uczuć. Bardzo lubi byc głaskany, jest prawdziwym pieszczochem, ale tylko wtedy, kiedy on sam chce. W przeciwnym razie zachowuje się, jakby conajmniej cierpiał i ucieka. Myslę, że to jakos przystępnie wyjaśniłam.
A co do motywacji - ja sama w sobie nie jestem dla Borysa poza domem bardziej interesująca niż kawałek trawy, więc jak mam wzbudzić w nim motywację? Może wypowiedzą się właściciele tak zwanych "charakternych" psów, którym to było potrzebne?
Pozdrawiam Surykatka & chart angielski whippet - Boriaczek
Jeszcze zorganizujemy, tylko zrobić trza zaliczenie z chemii :)
Surykatka
 
Posty: 520
Dołączył(a): sobota, 7 czerwca 2008, 08:40
Lokalizacja: Wrocław

Re: Agresja whippeta do innych psów.

Postprzez Surykatka » wtorek, 16 września 2008, 17:13

Kilka dni temu Borys doszczętnie już zniszczył nasz fotel w salonie.
Kiedy mama się go spytała "Co ty zrobiłeś?" zaczął się przeraźliwie rtrzaść, równocześnie kładł się przed nią na ziemi i merdał ogonem.
Na drugie: "Co ty zrobiłeś" zareagował podniesieniem się z ziemi i głośnym warczeniem, ale nic więcej nie zrobił.
Co to może znacyzć? Że się nas boi, czy, że nie chce być tak traktowany?

Poza tym zauważyłam, że jak mały pies biegnie, to w tym momencie on nie jest dla Borysa, psem/kompanem/kolegą tylko ofiarą. Zachowuje się tak, jakby był na rpawdziwym polowaniu - robi skok, łapie za kark i próbuje tego nieszczęsnego psa no nie wiem...wytarmosić?
To jest normalne?
Pozdrawiam Surykatka & chart angielski whippet - Boriaczek
Jeszcze zorganizujemy, tylko zrobić trza zaliczenie z chemii :)
Surykatka
 
Posty: 520
Dołączył(a): sobota, 7 czerwca 2008, 08:40
Lokalizacja: Wrocław

Re: Agresja whippeta do innych psów.

Postprzez Bogarka » wtorek, 16 września 2008, 19:33

Nie pozwalajcie mu na warczenie na was. Czy twoja mama mu mówiła "co robiłes" czy krzyczała? A jak miał ogon jak warczał? Pod soba?
Bogarka
 
Posty: 667
Dołączył(a): poniedziałek, 26 maja 2008, 23:05

Re: Agresja whippeta do innych psów.

Postprzez Surykatka » środa, 17 września 2008, 16:47

Mówiła surowym, stanowczym głosem. Nigdy na Borysa nie krzyczymy, bo to jest tak wrażliwy pies, że byśmy go po prostu zniszczyli psychicznie.
Jak warczał, to przez chwilę zamachał ogonem, potem go schował, przysiadł na przednich łapach, trząsł się i wymachiwał ciałem.
To warczenie różniło się od tego, które wydaje, kiedy chce się na mnie lub psa rzucić, było takie bardziej nieśmiałe.
Pozdrawiam Surykatka & chart angielski whippet - Boriaczek
Jeszcze zorganizujemy, tylko zrobić trza zaliczenie z chemii :)
Surykatka
 
Posty: 520
Dołączył(a): sobota, 7 czerwca 2008, 08:40
Lokalizacja: Wrocław

Re: Agresja whippeta do innych psów.

Postprzez Surykatka » czwartek, 18 września 2008, 14:47

Ja jeszcze chciałam wyjaśnic, z mojego osobistego doświadczenia (bo teraz nad tym pomyslałam) sprawa ma się tak (proszę mnie poprawić, jeśli się mylę):

Jeśli pies podczas warczenia macha ogonem w prawą stronę, jest to znak agresji dominującej.
Jeśli ogon "chodzi" w lewo, oznacza to radość lub podporządkowanie.
Nie obserwowałam kierunku ruchu ogona u Borysa, jednak wydaję mi się, że zanim zaczął warczeć, wykazywał postawę uległą, bo nie "stawiał się" aż tak bardzo jak w stosunku do psów.
Pozdrawiam Surykatka & chart angielski whippet - Boriaczek
Jeszcze zorganizujemy, tylko zrobić trza zaliczenie z chemii :)
Surykatka
 
Posty: 520
Dołączył(a): sobota, 7 czerwca 2008, 08:40
Lokalizacja: Wrocław

Re: Agresja whippeta do innych psów.

Postprzez Surykatka » sobota, 20 września 2008, 10:37

Pisałam kilka postów przedtem, ze Borys poluje na małe psy.
Mam z nim dziwny problem, bo kiedy widzi małe dziecko biegnie i próbuje je jakoś "zaczepić", "trącić"". Nie zachowuje się tak nigdy w stosunku do dzieci pięcio - sześcioletnich, zawsze do malutkich. Traktuje dziecko jak potencjalny łup na polowaniu, jeśli kucnie, to podbiega i je łapie.
Potem muszę się tłumaczyć, ze on nie ugryzie, ale co będzie, jeśli kiedyś to zrobi.
To normalne u innych chartów?
Pozdrawiam Surykatka & chart angielski whippet - Boriaczek
Jeszcze zorganizujemy, tylko zrobić trza zaliczenie z chemii :)
Surykatka
 
Posty: 520
Dołączył(a): sobota, 7 czerwca 2008, 08:40
Lokalizacja: Wrocław

Re: Agresja whippeta do innych psów.

Postprzez Surykatka » piątek, 26 września 2008, 15:23

Wróciłam z wycieczki z trzema ciężko i zapracowanymi szóstkami z biologii, ale nie w tym rzecz.
Mamy nowy problem.
Od ojca dowiedziałam się, że Borysa pogryzł pies, nie większy niz 40 cm w kłębie. Gdy przyszłam do domu, dowiedziałam się od mamy, że to nieprawda, bo ten pies tylko zamierzał się, żenby ugryźć.
Nie wiem już więc, co o tym mysleć.
Próbowałam rodzicom uzmysłowić, że jak Borys będzie chciał, to po prostu sie na tego psa rzuci (i nic z niego nie zostanie). Oni mówią, że się bał, a ja nie wiem, bo tego nie widziałam.
Ale wiem z doświadczenia, że jesli Borys spotka się "bezpośrednio" z takim znienawidzonym psem, ędzie się bronił (przykład wyżła). Ja nic na to nie poradzę, i tak uchleje tego psa.
Drugi problem to nowa dziedzina warczenia.
Warczy się na powitanie.
Kiedy przychodzę do domu po długim okresie nieobecności, Borys obskakuje mnie równoczesnie warcząc. Jest jakieś rozsądne wytłumaczenie na to?
Pozdrawiam Surykatka & chart angielski whippet - Boriaczek
Jeszcze zorganizujemy, tylko zrobić trza zaliczenie z chemii :)
Surykatka
 
Posty: 520
Dołączył(a): sobota, 7 czerwca 2008, 08:40
Lokalizacja: Wrocław

Re: Agresja whippeta do innych psów.

Postprzez Surykatka » piątek, 3 października 2008, 16:36

Wydaje mi się, że nie potrafiłam dokładnie opisać sygnałów wysyłanych innym psom i mnie przez Borysa. Ostatnio we wrześniowym numerze miesięcznika "Przyjaciel Pies" znalazłam artykuł autorstwa, o ile się nie mylę, pani Redlickiej "Mimika - Tkliwa dynamika" o mowie ciała psów.
Myślę, że teraz to, co opisywałam, stanie się bardziej czytelne.
Podaję zdjęcia zarówno "wstawiane" jak i w linkach, bo ostatnio nie wyswietlają się.

Obrazek

Tak wyglada Borys, kiedy ostrzega lub grozi mi albo innemu psu lub przygotowuje się do ataku. Także kiedy chcę jakiegoś psa zdominować.

Obrazek

Tak wygląda już po fakcie, czyli wtedy, kiedy juz się na takiego psa rzucił.

Obrazek

Tak wyglada, kiedy ktos robi wokół niego coś, czego nie lubi, np. podnosi go.

[ Edit - no i linków nie trzeba - wyświetliły się...Zwariowany ten Imageshack].
Pozdrawiam Surykatka & chart angielski whippet - Boriaczek
Jeszcze zorganizujemy, tylko zrobić trza zaliczenie z chemii :)
Surykatka
 
Posty: 520
Dołączył(a): sobota, 7 czerwca 2008, 08:40
Lokalizacja: Wrocław

Re: Agresja whippeta do innych psów.

Postprzez Surykatka » poniedziałek, 6 października 2008, 19:55

Dzisiaj Borys zachowywał się dziwnie, zaczął się kręcić po domu. Ponieważ dopiero godzinę temu był na spacerze, a wczoraj pojechaliśmy do parku na bieganie, stwierdziłam po prostu, że chłopa rozpiera energia i trzeba z nim gdzieś pójść, jednak rodzice nie mieli czasu i ja też nie (lekcje).W końcu zaczął się na mnie patrzeć głębokim, melancholijnym wzrokiem, położył się, dosłownie przewieszając mi się przez ramię i zaczął merdać, a raczej uderzać w sofę, ogonem. "Boria chce się bawić..." pomyślałam i zaczęłam się z nim "miętolić", jak to mamy w zwyczaju.
Może przesadziłam, moze się zapomniał, może go zdenerwowałam, może niechcący zatonął w ferworze zabawy...Wiem, że psa się nie usprawiedliwia. Mam długi, krwawiący ślad na ręce w kształcie szwu, podrapaną ręke i twarz. Nawet nie wiem, kiedy mnie ugryzł, chociaż trochę bolało. Przestałam się z nim bawić aż do momentu, kiedy wrócił ojciec i zaczął wymachiwać kijem. Borys podniósł basowy warkot i szczekał na cały dom, próbując rozszarpać kij (podobno jego ulubiona zabawa). Zbliżyłam się i otrzymałam kolejne zadrapanie. Nie muszę już chyba mówić, że wita się ze mną tak gwałtownie, że już mam krwawiace od uderzenia z rozpedu wargi, ukruszony ząb, czasem przerwane naczynko w nosie, a raz limo...
Pozdrawiam Surykatka & chart angielski whippet - Boriaczek
Jeszcze zorganizujemy, tylko zrobić trza zaliczenie z chemii :)
Surykatka
 
Posty: 520
Dołączył(a): sobota, 7 czerwca 2008, 08:40
Lokalizacja: Wrocław

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Whippet

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron