Allajar

Allajar

Postprzez tulpar » środa, 18 lutego 2009, 13:23

Allajar urodził się 18 czerwca 1997 r. w rosyjskiej hodowli Twierska Legenda, prowadzoną przez Tatianę Tihomirową. Pierwotnie został wpisany do Wszechrosyjskiej Księgi Rodowodowej Psów Myśliwskich pod nr 012254. Psa kupiła Ingrid Lasimer, która pracowała w Rosji. P. Lasimer była chirurgiem, pochodziła z Estonii.

Po przejściu na emeryturę, p. Lasimer wróciła do Estonii i wzięła ze sobą Jara. Zamieszkała w małej miejscowości Urge, niedaleko Tallina. Z czasem postanowiła hodować tajgany, dużo pisała o nich w internecie, choć miała ograniczony dostęp do sieci. Nie znała dobrze angielskiego, zatem starała się spopularyzować rasę w kręgu języka rosyjskiego oraz estońskiego. Udało się jej nawet stworzyć stronę internetową o rasie.

Pani Lasimer zmarła na początku 2006 r. i pozostało po niej aż 16 psów ? w większości były to charciki włoskie, ale były także tajgany i tazy. Część tych psów (2 tazy i 3 tajgany), dzięki wsparciu miłośników chartów, trafiły do Polski.

Jar trafił początkowo do hodowli Arcturus, gdzie miał pozostać, póki nie znajdzie się dla niego nowy dom. Nikt nie chciał Jara wziąć, więc po 3 miesiącach, postanowiliśmy, że pies trafi do nas. Na początku mieliśmy z nim duże problemy ? wył po nocach i nieco się odgrażał. Pies miał wówczas 8 lat, więc trudno było oczekiwać, że uda nam się go ?ułożyć? po swojemu. Na szczęście duży ogród, możliwość stwarzania sytuacji, w których Jar mógł sam wybierać, czy chce się z nami kontaktować, czy nie, okazały się warunkami, w którym Jar świetnie się odnalazł.

Jako że był pierwszym psem p. Lasimer, był bardzo dobrze socjalizowany, więc szybko nawiązał z nami kontakt. Całe życie miał kontakt z kobietą i z pewnością jej koleżankami, więc od razu okazało się, że mężczyzn nie lubi. Dziwnym trafem zrobił dla mnie wyjątek i nie tylko mnie lubił, ale gdy wracałem do domu na weekend, pies z radości ?rozum tracił?. Z czasem, bardzo powoli, przekonał się jeszcze do mojego ojca, który podszedł go w ten sposób, że gdy jadł śniadanie, dawał Jarowi od czasu do czasu jakiś kąsek. Choć oczywiście nie jest to zachowanie wychowawcze w przypadku młodych psów, to w tym przypadku wiadomo było, że można liczyć tylko na wzajemne zrozumienie i sprawa jakoś się ułożyła. Ojciec mógł Jara zawołać, mógł go umieścić w kojcu i generalnie stał się czwartą osobą, po mojej mamie, siostrze i mnie, z którą Jar postanowił się ?kumplować?. Niestety do końca życia Jar nie zaakceptował mojego szwagra, który absolutnie nic mu nigdy nie zrobił. Miłe było u Jara to, że dziecko siostry grzecznie ignorował, nie był dla niego nigdy niedobry. Pamiętam, jak kiedyś musieliśmy wyjechać i zostawiliśmy Jara u znajomej. Wiktor, syn siostry, pojechał z nami oddać psa, ale gdy wyszliśmy z posesji, zatrzymał się, wykrzywił się i zaczął płakać, że on Jara nie zostawi...

Allajar okazał się być bardzo mądrym psem. Świetnie, szybko i bez większych trudności wpisał się w nasze życie. Wydawało się, że rozumiał i akceptował porządek dnia. Ze względu na swoją obfitą szatę, letnią porą wolał spać na dworze. Przypomnę, że dzięki temu dwu- albo nawet trzykrotnie obronił nasz dom przed włamaniem. Moja mama była wówczas sama w domu, więc strach myśleć, co by było, gdyby nie było Jara! Od tego czasu, można powiedzieć, że moja mama jest najbardziej zagorzałą zwolenniczką tajganów w całej Polsce. Niejednokrotnie mówiła, że ona musi mieć zawsze choć jednego tajgana w domu.

Jar w swoim życiu wystawiany był w Estonii w Padise, Kohtla-Järve i w Tallinie, a w Polsce w Lesznie (dwukrotnie), w Poznaniu, w Legnicy oraz w Głogowie. W Polsce zdobył trzy CWC, jednak pomiędzy pierwszym a ostatnim nie minęło 6 miesięcy, żeby uzyskać dyplom championa, a później wprowadzono przepisy uniemożliwiające tajganom zdobywanie tych tytułów. Najważniejszym występem był występ na Światowej Wystawie Psów Rasowych w 2006 r. w Poznaniu, ponieważ był obok córki Gali, pierwszym tajganem wystawianym na wystawie o tak ogromnej randze. Można powiedzieć, że dzięki temu Allajar wpisał się w historię rasy w sposób niezaprzeczalny i nieprzecenialny.

Jar odszedł od nas 18 lutego 2009 r. Podczas swojego pobytu u nas mało chorował. Raz zachorował na zapalenie płuc, gdy był w kojcu zimą. Pierwsza poważniejsza choroba dotknęła go w maju 2008 r. - ropnie gruczołów okołoodbytniczych. Wprawdzie dość systematycznie miał oczyszczane te ropnie, ale wpłynęło to jednak na jego wydolność. Szczególnie jego zad zaczął być coraz słabszy i pies stawał się coraz mniej żywotny. Wczoraj nastąpiło załamanie zdrowia. Pies nie mógł już wrócić z ogrodu. Wyszedł i nie miał siły, by się poruszać. Stał około 40 minut w bezruchu. Gdy dotarł do domu, rozłożył się w kuchni ? tak, jakby nawet nie miał siły położyć się wygodnie. Ziajał, nie warczał już na szwagra, odmówił jedzenia smakołyków, które dotychczas uwielbiał. Dzisiaj rano już w ogóle nie mógł się podnieść. Łapy wisiały mu z posłanka. Gdy przyszedł weterynarz, powiedział, że to niestety jest ten dzień. Stwierdził, że pies miał już słabe serce, ciężki oddech, pozapadane żyły i nie wykazywał już żadnej ochoty, by się poruszyć nawet w obrębie legowiska.

Pies odszedł u nas w domu, towarzyszyła mu moja siostra Monika, którą lubił. Mam nadzieję, że się nie bał.

Allajar jest już z powrotem ze swoją panią, Ingrid Lasimer. Mam nadzieję, że p. Lasimer jest zadowolona z tego, jak się opiekowaliśmy jej psem przez ten czas, gdy ona nie mogła tego robić.
Avatar użytkownika
tulpar
Administrator
 
Posty: 2584
Dołączył(a): sobota, 9 lutego 2008, 21:05

Re: Allajar

Postprzez tulpar » środa, 18 lutego 2009, 13:25

Obrazek

Pierwsze dni Allajara w Polsce.

Zdjęcie zrobione tuż po kąpieli; pies przyjechał brudny, zaniedbany, skołtuniony.
Avatar użytkownika
tulpar
Administrator
 
Posty: 2584
Dołączył(a): sobota, 9 lutego 2008, 21:05

Re: Allajar

Postprzez tulpar » środa, 18 lutego 2009, 13:29

Obrazek

Obrazek

Pierwsza wystawa w Lesznie, na wystawie championów, poza konurencją.

To był też pierwszy występ tajganów na wystawie nie tylko w Polsce, ale poza krajami b. ZSRR.

Szata Jara nie była w dobrej kondycji. Po tym, w jakim stanie przyjechał, trzeba było go po prostu ogolić. Jednak, mimo tego, chcieliśmy psy pokazać, ponieważ w ich opiekę zaangażowało się wielu miłośników chartów i był to czas, w którym należało już pokazać, że z psami wszystko się dobrze dzieje.
Avatar użytkownika
tulpar
Administrator
 
Posty: 2584
Dołączył(a): sobota, 9 lutego 2008, 21:05

Re: Allajar

Postprzez tulpar » środa, 18 lutego 2009, 13:31

Obrazek

Obrazek

Allajar po przenosinach do Leszna.
Avatar użytkownika
tulpar
Administrator
 
Posty: 2584
Dołączył(a): sobota, 9 lutego 2008, 21:05

Re: Allajar

Postprzez tulpar » środa, 18 lutego 2009, 13:33

Obrazek

Obrazek

W Lesznie Jar się zadomowił, dobrze jadł, szata mu odrastała, widać było, że emerytura mu służy.
Avatar użytkownika
tulpar
Administrator
 
Posty: 2584
Dołączył(a): sobota, 9 lutego 2008, 21:05

Re: Allajar

Postprzez tulpar » środa, 18 lutego 2009, 13:34

Ale czas mijał...

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
tulpar
Administrator
 
Posty: 2584
Dołączył(a): sobota, 9 lutego 2008, 21:05

Re: Allajar

Postprzez tulpar » środa, 18 lutego 2009, 13:36

Obrazek

Obrazek

To są ostatnie zdjęcia Jara, jakie w ogóle zrobiłem. Pochodzą z lutego 2008 r.
Avatar użytkownika
tulpar
Administrator
 
Posty: 2584
Dołączył(a): sobota, 9 lutego 2008, 21:05

Re: Allajar

Postprzez Miuti » środa, 18 lutego 2009, 14:46

Wiedziałam, że ten dzień nadejdzie.

Popłakałam się.

('') ('') ('')
Avatar użytkownika
Miuti
 
Posty: 810
Dołączył(a): czwartek, 21 lutego 2008, 11:52
Lokalizacja: Kraków

Re: Allajar

Postprzez Miuti » środa, 18 lutego 2009, 14:47

Umarł syty, w cieple, otoczony tymi których kochał i którzy go kochali.

Otrzymał laskę dobrej śmierci.
Avatar użytkownika
Miuti
 
Posty: 810
Dołączył(a): czwartek, 21 lutego 2008, 11:52
Lokalizacja: Kraków

Re: Allajar

Postprzez Justiii » środa, 18 lutego 2009, 16:47

siedzę i wyję ...
mimo że mieliśmy z nim słaby kontakt ze wzgl. na brak zażyłości między chłopakami
czuje jakby odszedł członek rodziny, stada i to strasznie boli ....
Justiii i Jack z ekipą
http://www.tajgan.blox.pl
Justiii
 
Posty: 73
Dołączył(a): poniedziałek, 16 czerwca 2008, 07:50
Lokalizacja: Poznań

Następna strona

Powrót do Tajgan

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron