Jak oduczyć psa.....

Moderatorzy: djuszes, kuba94, sigryda, djuszes, kuba94, sigryda

Re: Jak oduczyć psa.....

Postprzez Miuti » czwartek, 19 czerwca 2008, 13:09

Przejdzie mu z wiekiem.
Z moimi chartami jest odwrotnie: to dzieci się na nie rzucają. A moje psy liżą je po buziach. Straszne.
Avatar użytkownika
Miuti
 
Posty: 810
Dołączył(a): czwartek, 21 lutego 2008, 11:52
Lokalizacja: Kraków

Re: Jak oduczyć psa.....

Postprzez aleksandra » poniedziałek, 23 czerwca 2008, 08:33

no przejdzie albo nie przejdzie... ja bym dla spokojności ćwiczyła...
Avatar użytkownika
aleksandra
 
Posty: 202
Dołączył(a): wtorek, 27 maja 2008, 07:12

Re: Jak oduczyć psa.....

Postprzez korkowa » czwartek, 7 sierpnia 2008, 10:46

A ile ma lat?
W jakich sytuacjach jest nazbyt szczekliwy? ;)
korkowa
 
Posty: 99
Dołączył(a): środa, 28 maja 2008, 14:21
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Jak oduczyć psa.....

Postprzez Karol » czwartek, 7 sierpnia 2008, 14:43

W czasie nauki psa czegokolwiek trzeba wykorzystywać jego bezpośrednie skojarzenia: porządane (przez nas) zachowanie = przyjemność, Nieporządane = przykrość. Na takim schemacie trzeba samodzielnie - w zależności od temperamentu psa - dobrać odpowiednie nagrody i kary. Nagrodą może być brak reakcji lub jakaś psia przyjemność - niekoniecznie z naszej ręki - jeśli będzie chodziło o zachowanie psa pod naszą nieobecność. Dobieranie kar też według tej zasady.
Obydwa Twoje problemy są zachowaniami, które dzieją się pod Twoją nieobecność. W celu wyeliminowania tych zachowań zastosowałbym procę, z jakiej strzelałem, gdy miałem 7 lat. Cienka gumka na palce i nabój papierowy. Gdy piec zblizy nos do garnka lub stołu, strzał w tułów, ale tak, żeby pies nie widział tego. On ma to skojarzyć z własnym zachowaniem, a nie z Twoją reakcją. Uderzenie może być bardzo lekkie, chodzi o to, żeby odwrócić jego uwagę. Jeśli do tego dojdzie, zawołać po nagrodę. Nagradzać najpierw za każdym razem, potem coraz rzadziej.
Nie jest to brutalna metoda, choć polegająca na odczuciach fizycznych, jednak trzeba ustrzec psa przed nieszczęściem (spadającym wrzątkiem).
A może ktoś ma inny pomysł?
U mnie jeden pies też ciągle wąchał gorące garnki. Żona ciągle odganiała psa, a on ciągle robił swoje.
Zrobiłem jedną lekcję z trwałym skutkiem: z brzegu kuchenki postawiłem drugi duży garnek (5 litrów) z gorącą wodą. Obydwa garnki były na tyle ciężkie, że pies nie miał szansy na strącenie ich nosem. Wyciągnąłem gorący kawałek mięsa i wcisnąłem go między garnki. Odróciłem się i stanąłem przy drugiej szafce, zachowując garnki w zasięgu ręki. Pies natychmiast wykorzystał moją "nieuwagę" i chciał porwać mięso. Zanim dostał mięso, musiał wsadzić kufę między gorące garnki. Cofnął się, usiadł i patrzył na mięsa jak zaczarowany. Gdy po pięciu minutach nic się nie zmieniło. zrezygnował i odszedł.
Po godzinie powtórzyłem ćwiczenie. Pies zachował się identycznie, jak przy pierwszym.
Przy następnej powtórce pies nie reagował. Garnki i nos psa były bezpieczne. Do końca swoich dni pies już nie reagował na garnki na kuchence.
Avatar użytkownika
Karol
 
Posty: 145
Dołączył(a): piątek, 18 lipca 2008, 11:15
Lokalizacja: Kraków

Re: Jak oduczyć psa.....

Postprzez aura » czwartek, 7 sierpnia 2008, 23:42

Ja słyszałam o metodzie -spadające miski .
Zostawia sie na stole mięsko na np 10 metalowej misce i wychodzimy.Gdy psiak sięga na stół noskiem lub ząbkami po mięsko miski spadają i robia niesamowity wrzask.Oczywiście spora górka. :mrgreen:
Pomogło. Ale czy tym razem coś wyjdzie z tej głośnej nauki ? :?
Avatar użytkownika
aura
 
Posty: 42
Dołączył(a): niedziela, 25 maja 2008, 09:28
Lokalizacja: Koszalińskie

Re: Jak oduczyć psa.....

Postprzez Karol » piątek, 8 sierpnia 2008, 00:00

Spadająca miska jest złą metodą. Zbyt drastyczną. Stosowało się ją dawniej, gdy psów nie szkoliło się, tylko tresowało na zasadzie odruchów Pawłowa.
Nagły hałas dotyka wszystkich w sąsiedztwie, np. drugiego psa, który nie robi nic złego, a jest straszony. Poza tym taka metoda może wywołać lękliwość u zrównoważonego psa.
Nie polecam.
Avatar użytkownika
Karol
 
Posty: 145
Dołączył(a): piątek, 18 lipca 2008, 11:15
Lokalizacja: Kraków

Re: Jak oduczyć psa.....

Postprzez aura » piątek, 8 sierpnia 2008, 00:10

Tak sobie myślałam że to bardzo bardzo głośna metoda , nigdy nie próbowałam .Ale słyszałam że pomagało ( nie wiem nic o ubocznych działanach tego mi nie przekazano ) :cry:
Avatar użytkownika
aura
 
Posty: 42
Dołączył(a): niedziela, 25 maja 2008, 09:28
Lokalizacja: Koszalińskie

Re: Jak oduczyć psa.....

Postprzez Karol » piątek, 8 sierpnia 2008, 00:53

No właśnie. Często niepełna informacja jest informacją błędną i czasem niebezpieczną. Trzeba bardzo uważać, z jakiego źródła informacji się korzysta.
Avatar użytkownika
Karol
 
Posty: 145
Dołączył(a): piątek, 18 lipca 2008, 11:15
Lokalizacja: Kraków

Re: Jak oduczyć psa.....

Postprzez aura » piątek, 8 sierpnia 2008, 01:01

Uhm.
Avatar użytkownika
aura
 
Posty: 42
Dołączył(a): niedziela, 25 maja 2008, 09:28
Lokalizacja: Koszalińskie

Re: Jak oduczyć psa.....

Postprzez Gabriela » piątek, 8 sierpnia 2008, 06:03

Ja proponuję karmić psa tylko z miski a nie z ręki i tylko w określonych porach.
Wprowadzic zakaz wstępu do kuchni w porach posiłku i gotowania dla psa.Mozna zagrodzic luz zamknąc drzwi.

Dla dzieci zakaz dokarmiania w trakcie posiłku.Pies nauczył się że jesli ktos ma talerz przed sobą to mozna cos dostać do jedzenia.Trudno upilnować psa i gotujący garnek.Pies będzie pilnował kuchenki do czasu kiedy nie dostanie jeść.Najlepiej zagrodzic dostęp do kuchni.Pies musi zmienic swoje nawyki. :lol:
Avatar użytkownika
Gabriela
 
Posty: 164
Dołączył(a): niedziela, 25 maja 2008, 06:59

Następna strona

Powrót do Wychowanie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron