Moje koty.

Moderatorzy: Amal, korkowa, Amal, korkowa

Moje koty.

Postprzez Miuti » piątek, 21 listopada 2008, 09:49

Jak wiecie, prowadzę Dom Tymczasowy dla kotów.
Nie muszę tłumaczyć, co to jest.
Pod mój dach trafiają koty nadające się do adopcji - i nie nadające się do adopcji. Te ostatnie powiększają stadko moich rezydentów... No bo cóż począć z kotkiem - dzikusem, który na widok człowieka robi "wielkie oczy" i ucieka, przerażony? Albo z 16-letnim, jednookim kocurkiem, przesłodkim, ale okropnie chorowitym? Albo z kotunią - typ ADHD - która cały dzień biega po chałupie, strącając, przewracając i tłukąc wszystko po drodze? - Kto się zdecyduje na takiego domownika?
Tak więc stadko rezydentów stale rośnie wzbogacane o nowe niewydawalne egzemplarze...

Aliści część kotków, które przejmuję, nadaje się do adopcji.
Gdybyście znali kogoś, kto chce kotka, przyślijcie go do mnie.......
Kotki są na gwarancji - jeżeli nie będą spełniać wymagań odbiorcy ZAWSZE (za rok, za dwa, za dwadzieścia) mają prawo do mnie wrócić.
Avatar użytkownika
Miuti
 
Posty: 810
Dołączył(a): czwartek, 21 lutego 2008, 11:52
Lokalizacja: Kraków

Re: Moje koty.

Postprzez pituophis » piątek, 21 listopada 2008, 20:31

Przysle - o ile sam nie bede mial biedy do oddania "na stanie".

Ile masz kotow stalych?
God made only few perfect dogs, so he covered the rest with hair
pituophis
 
Posty: 333
Dołączył(a): czwartek, 29 maja 2008, 17:01

Re: Moje koty.

Postprzez kiwaczek » piątek, 21 listopada 2008, 21:18

Miuti szkoda że taki kawał świata nas dzieli! Niedawno musiałam uśpić moją kociczkę która chorowała na nowotwór a teraz szukam kociaka.
Avatar użytkownika
kiwaczek
 
Posty: 61
Dołączył(a): wtorek, 3 czerwca 2008, 18:55

Re: Moje koty.

Postprzez Miuti » wtorek, 25 listopada 2008, 10:13

kiwaczek napisał(a):Miuti szkoda że taki kawał świata nas dzieli! Niedawno musiałam uśpić moją kociczkę która chorowała na nowotwór a teraz szukam kociaka.


Gdzie meszkasz, Kiwaczku?

Do mnie przywożono koty z Warszawy, Wrocławia, Lublina....
Avatar użytkownika
Miuti
 
Posty: 810
Dołączył(a): czwartek, 21 lutego 2008, 11:52
Lokalizacja: Kraków

Re: Moje koty.

Postprzez Miuti » wtorek, 25 listopada 2008, 10:14

ania napisał(a):a takie kotki, które by mogły sobie mieszkać przy domku z ogródkiem, które raczej by sobie mogły chodzić swoimi drogami na zewnątrz ale miały by zapewniony konkretny dach nad głową, ciepły kąt oraz jedzonko jak i opiekę medyczną, też masz, czy są takie, które powinny raczej w domku sobie siedzieć? ......szukam dla mamy takiego "powsinogę'


A na jakich warunkach kotek by przebywał? Czy spałby w domku? Czy w pobliżu nie ma jakichś zagrożeń? Szosa, złe psy?
Bo miałabym coś takiego.
Avatar użytkownika
Miuti
 
Posty: 810
Dołączył(a): czwartek, 21 lutego 2008, 11:52
Lokalizacja: Kraków

Re: Moje koty.

Postprzez kiwaczek » wtorek, 25 listopada 2008, 11:47

Ja z serca Śląska z Katowic :D Szukam kiciusia najlepiej takiego mniejszego albo do psów przyuczonego. Bo tak jakoś cicho w domu i chrześniak strasznie tęskni za kotem. Biega w koło stołu na czworakach i miauczy 8-) No i te myszy w lato bedzie przechlapane
Avatar użytkownika
kiwaczek
 
Posty: 61
Dołączył(a): wtorek, 3 czerwca 2008, 18:55

Re: Moje koty.

Postprzez akumeo » środa, 26 listopada 2008, 21:44

ania napisał(a):kot spałby w domu - droga głowna oddalona

moja mama szuka kota, który nie musiałby siedzieć cały czas w domu, przy domku ogródek, przed domem pole


Mój kot i ja marzymy o takich warunakach ;p
akumeo
 
Posty: 86
Dołączył(a): niedziela, 14 września 2008, 00:06

Re: Moje koty.

Postprzez Miuti » poniedziałek, 5 stycznia 2009, 14:50

Telefon z przychodni lekvet - najprawdopodobniej dzisiaj dostanę kolejnego kotka. Piwnicznego. Ciężkie zaziębienie, w płuckach mu rz ęzi.

D..a zbita.
Avatar użytkownika
Miuti
 
Posty: 810
Dołączył(a): czwartek, 21 lutego 2008, 11:52
Lokalizacja: Kraków

Re: Moje koty.

Postprzez Miuti » piątek, 9 stycznia 2009, 08:32

Kotek siedzi w klatce. Żyje - a to już dużo. Pierwsze spotkanie było straszne - pociachał mnie w przychodni przez rękawice ochronne. Teraz siedzi w klacie. Ma ok. 4 mieś i jedno oczko ... jak by to powiedzieć? Jedno oczko ma nie całkiem. Może to skutek choroby lub urazu, może to wrodzone. Dziś jadę a kotkiem do kontroli.
To jest chłopczyk. Nazywa się Koki.
Avatar użytkownika
Miuti
 
Posty: 810
Dołączył(a): czwartek, 21 lutego 2008, 11:52
Lokalizacja: Kraków

Re: Moje koty.

Postprzez Bogarka » piątek, 9 stycznia 2009, 09:33

Jakiego jest umaszczenia?
Bogarka
 
Posty: 671
Dołączył(a): poniedziałek, 26 maja 2008, 23:05

Następna strona

Powrót do Koty w potrzebie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron