Polowanie charta

Moderatorzy: kuba94, kuba94

Re: Polowanie charta

Postprzez Silencer » sobota, 21 lutego 2009, 21:43

Myslistwo w czasach , w ktorych zyjemy jest jedynie rozrywka. Rozrywka najnizszego rzedu. Nie ma niczego gorszego. Moze wyscigi pod prad . Nie ma argumentu (racjonalnego) , ktory moglby to zmienic.
Prosze zauwacyc- jak pokretne i wydumane zlote mysli typu "prawo i etyka łowiecka" maja zagluszyc morderczy instynkt i chec niszczenia natury.
Dlaczego ja- choc znam wszystkie gatunki drzew i krzewow ( oraz polkrzewow ;-) , rozrozniam znakomita wiekszasc roslin zielnych i wszystkie gatunki kregowcow ( bezkregowcow oczywiscie nie ) , wiem dlaczego jakas roslina wystepuje na danym terenie i co z tego wyniki, umiem podejsc zwierze, rozroniam gatunki ptakow po spiewie, umiem odszukac bardzo duzo informacji - kto kiedy i dlaczego szedl badz robil cos innego w lesie- dlaczego to ja mam sie bac isc na spacer- a juz zwlaszcza o zmierzchu, bo moge zostac postrzelona przez pana i wladzce tej krainy , ktory samozwanczo nazwal sie tym , ktoremu wolno tu byc??? A ja dodatkowa mam jeszcze charty- wiec jestm najgorszym zlem? Prosze Cie- nie przekonuj mnie do swojej racji. Mnie interesuje obiektywna prawda.Bo innej nie ma.....


ps. oczywiscie jestem wegetarianka. tak jak cala moja rodzina.Powolywanie sie na wegetarianizm To pierwszy i ulubiony argument admiratorow mordowania zwierzat . Drugim sa buty ze skory. A jesli chodzi o iracjonalne wierzenia- to inasza inszosc. Ahimsa jest pewnym skrotem myslowym, wole napisac to jedno slowo niz pisac elaborat o tym,ze jedynie poszanawanie Swiata daje szanse czlowiekowi.
pozdrawiam
Silencer
 
Posty: 199
Dołączył(a): wtorek, 27 maja 2008, 08:49

Re: Polowanie charta

Postprzez beciu » sobota, 21 lutego 2009, 22:07

To było łatwe do przewidzenia. Twoja prawda jest właściwa ? Ok, tak się składa, że moja też. Jestem niezwykle dumna z tego nie należę do żadnego pseudo-bardziej-zorganizowanego-ugrupowania. To pozwala widzieć i wiedzieć więcej, heh ;)
Do niczego nie przekonuję ... i nie mam takiego zamiaru ! Nie chcę drapać tej "rany", bo widok krwi jak zwykle wprowadzi większe oburzenie ;) Teraz to właśnie zrodziła się dyskusja, która i tak nikogo do niczego nie przekona. Można to wlec w nieskończoność. A skoro nic konstruktywnego nie wnosi ...

Również pozdrawiam, no i życzę miłego wieczoru ... wszystkim :D
Avatar użytkownika
beciu
 
Posty: 42
Dołączył(a): środa, 18 lutego 2009, 17:12
Lokalizacja: KP // Pzn

Re: Polowanie charta

Postprzez Silencer » sobota, 21 lutego 2009, 22:19

Moja prawda nie jest wlasciwa. Nie ma kilku prawd . Jest jedna.
Od ponad 30 lat od czasu do czasu spotykam kogos, kto mniej wiecej podobnie jak Pani Becia staje po jedynej slusznej stronie. I jakos nadal nie moge zmilczec ...Ale to prawda- to dyskusji nie nadaje sie wybitnie :mrgreen:
Silencer
 
Posty: 199
Dołączył(a): wtorek, 27 maja 2008, 08:49

Re: Polowanie charta

Postprzez tulpar » sobota, 21 lutego 2009, 23:47

Ja nie słyszałem nic o Ahinsie do teraz, więc wklejam link dla takich samych gap i "sierotek" jak ja.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ahinsa

Nie zgadzają mi się w tym dwie kwestie:
a. skoro ta filozofia nakazuje poszanowanie wszelkiego życia, to co z pasożytami?
b. filozofia chrześcijańska nie zakazuje zabijania zwierząt, a ja jako ewangelik jestem przekonany, że jedyną prawdą objawioną jest ta biblijna.

Jeden mój kolega mawiał: "Racja jest jak dupa, każdy ma swoją!" Uwielbiam do dziś to powiedzonko.
Avatar użytkownika
tulpar
Administrator
 
Posty: 2584
Dołączył(a): sobota, 9 lutego 2008, 21:05

Re: Polowanie charta

Postprzez Silencer » niedziela, 22 lutego 2009, 00:34

nie jest prawda,ze to moja religia . Jak powiedzialm wyzej- to skrot majacy na celu jednym slowem streszczenie stanowiska zyciowego. Pasozyty bez cienia litosci wybijam golymi rekoma. Strzelania do zwierzat i hodowli przemyslowej nie toleruje. Nie jestem zwiazana z religia . Z pochodzenia jestem- ale nie z katolicka. Czy dobrze pamietam, czy mowa byla o myslistwie? 8-) forum internetowa to nie to samo co terapia grupowa- tu pozwalanie sobie na skrot jet mozliwe? :geek:
a jesli Ahimsa jest zbyt radykalna, to moze wystrczy empatia? :ugeek:
Silencer
 
Posty: 199
Dołączył(a): wtorek, 27 maja 2008, 08:49

Re: Polowanie charta

Postprzez ewcia » niedziela, 22 lutego 2009, 20:39

.
Ostatnio edytowano poniedziałek, 23 lutego 2009, 18:20 przez ewcia, łącznie edytowano 1 raz
ewcia
 
Posty: 103
Dołączył(a): wtorek, 27 maja 2008, 06:57
Lokalizacja: Brenna

Re: Polowanie charta

Postprzez akumeo » niedziela, 22 lutego 2009, 23:27

Zabijanie gdy jest to potrzebne do zachowania życia, zdrowia, a PRZY OKAZJI wykożystanie elementów ciała zabitego w tym celu zwierzęcia do różnych celów tak, ale nie dla rozrywki. Co to za człowiek gdy bawi go śmierć i cierpienie innych czujących istot :evil: I ja rozumiem tradycję i cenię ją, ale niech ona pozostanie tradycją w przekazach a nie w praktyce, w momencie gdy sytuacja i realia życia nie wymagają jej kultywowania a jest to jedynie kaprys grupki ludzi
akumeo
 
Posty: 86
Dołączył(a): niedziela, 14 września 2008, 00:06

Re: Polowanie charta

Postprzez tulpar » poniedziałek, 23 lutego 2009, 00:48

Myślę, że jest to kwestia dużo bardziej skomplikowana.

Jeśli rozpatrujecie to w kwestiach humanitaryzmu, czyli zabijania tylko dla zaspokojenia potrzeb człowieka, to właśnie dochodzicie to takich wniosków. Jednakże z punktu widzenie całej przyrody nie ma najmniejszego powodu, by rozpatrywać kwestie polowania psem na zająca z punktu widzenie człowieka. Z punktu widzenie całej przyrody nie ma w sumie żadnego powodu, by postrzegać ją nie w całości (czyli z jej punktu widzenia), a we fragmentach (z punktu widzenia dowolnego gatunku).

Logicznie należy potępić wszystkie niedźwiedzie, które atakują ludzi, bo ich potem nie jedzą. Albo jak rozpatrywać z punktu widzenie wiewiórki to, że gołębie jedzą dżdżownice? Wiewiórka może uznać to za niepotrzebną masakrę, bo żadna wiewiórka nie je dżdżownic. Zatem jak można "wstawiać" ludzką ocenę pomiędzy charta a zająca?

To, że charty nie mogą polować, moim zdaniem jest niedobrym rozwiązaniem. Myślę, że populacja lisów w Polsce jest tak ogromna, że polowanie na nie przyniosłoby zyski. Szczepionki przeciw wściekliźnie zwiększyły przeżywalność lisów, co nadwyrężyło populację szaraków.

Charty zostały wyhodowane po to, by polować. Nie po to, żeby ładnie wyglądały. Jeśli przypomnimy sobie, że istnieją przy człowieku conajmniej od kilkuset lat, to obecna sytuacja, w której charty są u boku człowieka jedynie psem do towarzystwa, jest zaledwie chwilą w istnieniu tych ras. Przez cały ten czas charty polowały, bo dawniej nikt nie trzymał psa, bo tak mu się zachciało. Musiał pracować.

Jeśli spróbujecie spojrzeć na sprawę z punktu widzenia charta, to zobaczycie, że jego istnienie jest w tej chwili mało uzasadnione. Skoro jego instynkt myśliwski, o dość specyficznej formie realizacji (polowanie wzrokiem), nie może być realizowany, to pies jest zbędny. Myślę, że z punktu widzenie charta nowoczesna ludzka ocena sprawy jest nieistotna, można ją odrzucić. Istotna jest ocena ludzka, dzięki której one zostały stworzone. Dla charta, to człowiekowi się coś odwidziało.

Niektórzy sugerują nawet, że w obecnej sytuacji, hodowanie i trzymanie chartów w Europie jest formą znęcania się nad zwierzętami. Po części taka ocena ma sens, choć w tej kwestii jest dużo dyskutantów, którzy wypowiadają ekstremalne zdania jedynie nakręcając atmosferę.

Chart, który nie może polować, to jak ptak, który nie może latać, albo jak żaba odcięta od sadzawki.

Prawda o polowaniu z chartami jest taka, że nie były one wyhodowane jedynie po to, by polować i zdobywać pożywienie. Charty były hodowane przez najróżniejszych sułtanów, by ci mogli polować z dworem dla rozrywki. Jeśli by obecnie polować dla rozrywki, to nie różniłoby się to zanadto od tego, co było.

Ale dla chartów używanych wówczas, czy teraz do polowania zapewniającego ludziom rozrywkę, nie ma żadnej różnicy. One polują nie dla rozrywki, ale naprawdę. One nie rozważają ludzkiego kontekstu.

To polowanie jest uzasadnieniem dla ich budowy, ich metabolizmu, ich zachowań itp. Brak polowań nie jest zatem jedynie wyeliminowaniem "czegoś tam", ale odcięciem psów od środowiska, w którym się wykształciły.

Myślę, że przewrotnie nieco mogę to przetransponować na ludzką kulturę. Czy amerykańska Polonia, odcięta od polskich warunków, ma szansę na wytworzenie pisarzy, poetów, malarzy, czy innych artystów, którzy będą równie polscy, jak ci z Polski? Czy ich przeżywanie będzie odzwierciedlało to, z czego wyszli? Jeśli macie wątpliwości to rozważcie, czy angielskojęzyczna kultura RPA jest taka sama jak Zjednoczonego Królestwa?

Oczywiście w takich dyskusjach pojawia się kwestia coursingu i biegów na stadionie, które mają zastąpić chartom polowania. Jak już pisałem na tym forum i chyba nie tylko na tym, nie zgadzam się z tą opinią.

Choć jestem bardziej humanistycznie uzdolniony (jeśli w ogóle o uzdolnieniach własnych mówić wolno), spróbuję opisać sytuację wzorem matematycznym.

Jak wiecie uznaję, że na pojęcie rasy składa się eksterier + funkcjonalnośc + percepcja kulturowa. Jako że wypada uznać, że wszystkie rasy są równo wartościowe, jedynie mają różny wymiar, uważam, że można by opisać rasę w taki sposób:

a + b + d = f + g + h

gdzie:
a, f - eksterier dwóch różnych ras
b, g - funkcjonalność obu ras
d, h - percepcja kulturowa obu ras

Jeśli prawdziwą funkcjonalność obu ras, zastąpić coursingiem (c), otrzymam coś takiego:

a + b + c = f + g + c

Jak wiemy w takich równaniach matematycznych wartość c należy skrócić po obu stronach. Zatem otrzymujemy

a + b = f + g

To oznacza, że rasa po lewej stronie jest dokładnie tak samo warta jak ta po prawej stronie. I właśnie w warunkach wystawowych mamy do czynienia z czymś takim. Polakowi jest obojętne jaka jest użytkowość charta, bo nie jest mu to potrzebne. Ale widać po tym równaniu, że z punktu integralności charta nie jest to obojętne. Jeśli wartości d i h zniknęły w równaniu, to by równowaga się utrzymała, pozostałe elementy muszą zmienić wartość.

Żeby się przekonać, że nie jest to obojętne z punktu widzenie rasowości, wyobraźmy sobie, że przenosimy np. do Kirgistanu charta rosyjskiego. Bierzemy psa w góry i okazuje się, że w miejsce funkcjonalności należy wpisać 0 (zero). Co wówczas otrzymujemy? To, że po odjęciu użytkowości, równanie traci wartość.

Ale pozwólcie, że rozważę jeszcze równanie

a + b = f + g

z punktu widzenia wystawowego.

Zakładając, że polski wystawca nie jest "nośnikiem" kultury kraju, z którego pochodzi jego chart, wartości b i g stają się mniej różne. [Tak samo Persja, jak i Maroko nie jest częścią jego tożsamości] Wówczas dla hipotetycznego wyrównania wartości wystawowej muszą ulec zwiększeniu wartości a oraz f.

A do czego to doprowadza? No do tego, że owe rasy muszą być coraz bardziej różne od siebie, ich cechy muszą być podkreślone (czyli ekstremalne), bo tak naprawdę w wystawach to tylko się liczy.

No cóż. I właśnie takie myśli kołatają się w mojej głowie i układa mi się to w całość.

Pewnie moja metodyka jest ułomna, ale nie obrażę się za poprawki.
Avatar użytkownika
tulpar
Administrator
 
Posty: 2584
Dołączył(a): sobota, 9 lutego 2008, 21:05

Re: Polowanie charta

Postprzez sazir » poniedziałek, 23 lutego 2009, 18:54

sazir napisał(a):a ja mam pytanie dlaczego polowanie z chartem jako psem myśliwskim jest u nas zabronione?


zadając to pytanie, głównie chodziło mi o ujawnienie różnic w rasach myśliwskich, powodów, dla których charty ( jako rasa użytkowa) są inaczej traktowane (też prawnie) od innych psów???
Nie myślałam,że dyskusja wzniesie się na tak wysoki poziom i dotknie tak subtelnych obszarów (religijnych, filozoficznych itd). Fascynujące i przerażające jednocześnie. Wymiana poglądów, którą to forum umożliwia jest dobra i poszerza horyzonty. Uszanujmy swoje poglądy. I niech nam dadzą do myślenia te "inne".
pozdrawiam Wszystkich!!!!!!!!!!!
Avatar użytkownika
sazir
 
Posty: 64
Dołączył(a): czwartek, 29 maja 2008, 11:37
Lokalizacja: Poznań

Re: Polowanie charta

Postprzez martinville1 » poniedziałek, 28 grudnia 2009, 13:44

Polowanie z chartami zabronione jest nie tylko w Polsce ale w wielu krajach Europy.
Gdy wolno było jeszcze polować z chartami (w Europie) tylko nieliczni mieli do tego prawo - obowiązywały kodeksy myśliwskie i ścisłe określone zasady komu i gdzie i na jakich warunkach wolno polować z chartami.
Pierwszym krajem który wprowadził zakaz polowania z chartami była Francja (połowa XIX wieku) - kraj w którym charty były szczególnie hołubione, ale może bardziej były hodowane dla przyjemności niż dla polowań (galowie). Potem zakazy wprowadzane były w innych krajach. Charty przede wszystkim zostały wyparte przez broń palną.
W Polsce na przełomie XIX/XX w. i w okresie międzywojennym można było polować z chartami, ale utrzymanie charta było kosztowne - trzeba było płacić podatek od głowy charciej. - Tylko dla wybranych.
Tam gdzie nie zabroniono polowań z chartami, w wyniku rozwoju broni palnej (i zmianie prawa łowieckiego), hodowle chartów upadały samoistnie - również w Rosji (również Perszino). W Rosji tylko zapaleńcy podtrzymywali tradycję hodowli i polowań z chartami, no i pewnie wykorzystywano jeszcze charty lub chartopodobne tam gdzie taniej było użyć charta niż broń (być może na pograniczu kłusownictwa).
Od momentu wprowadzenia zakazu polowań z chartami (ale również w Rosji gdzie takiego zakazu nie było) zaczęły rozwijać się zastępcze formy "wykorzystania charta" - wyścigi, sztuczne zające, sadki, itd. nawet z wykorzystaniem żywych zwierząt - były to takie namiastki dawnych emocji - gdy nie trzeba się już wysilać aby zdobyć pożywienie (przy pomocy charta).
Myślę że polowanie z chartami jest u nas zabronione ponieważ niewielu jest zapaleńców (romantyków) którzy chcieli by się wysilać dla niepewnego sukcesu - w końcu broń palna jest bardziej skuteczna od charta.
martinville1
 
Posty: 2
Dołączył(a): poniedziałek, 28 grudnia 2009, 12:48

Poprzednia strona

Powrót do O chartach

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość